Prezesi BRE Bank o nabitych w mbank.

BRE etyka nabici w mbankPrzeczytałem ostatnio wywiad z byłym prezesem BRE Banku p. Sławomirem Lachowskim, wywiad dość świeży z lutego 2013. Przypomnę tylko, że p. Lachowicz był twórcą mBanku, od lutego 2004 do marca 2008 zajmował stanowisko prezesa Zarządu BRE Banku S.A. Polecam cały artykuł, ale mnie najbardziej oczywiście zainteresował fragment dotyczący nabitych w mbank i oceny całej sytuacji dotyczącej tych klientów (w tym mnie :-( )

Poniżej cytat.

Pytanie autorów wywiadu:

Rozmawiamy o mBanku i o etyce. Nie możemy zapomnieć o tych biednych dziesięciu tysiącach ludzi, którzy się poczuli przez bank wykorzystani. To był chyba jeden z pierwszych pozwów zbiorowych w Polsce. Tych, którzy podpisali z bankiem złe umowy

Odpowiedź p. Lachowskiego

Umowy nie były złe. To wykorzystanie zapisu umownego dla jednostronnej korzyści banku było złe, bo wynikało z chciwości. Pierwotnie zapis umowy mówił, że bank ustala stopę wewnętrzną, która była stopą referencyjną. Świat się zmienił, nowe kredyty były udzielane na innych warunkach, rolę stopy wewnętrznej jako referencyjnej przejął rynkowy LIBOR. Dopóki byłem w BRE Banku, nie było wątpliwości, że stopa banku i LIBOR są tożsame… Obowiązywała zasada, że traktujemy wszystkich tak samo, że nie wykorzystujemy silniejszej pozycji, jaką z reguły mają banki, nawet jeżeli nie ma tego literalnie w umowach.

I nie byłoby problemu, gdyby kryzys na rynkach finansowych nie spowodował, że banki traciły źródła przychodów. Wtedy zwyciężyła u moich następców pokusa, żeby sięgnąć do zapisu o stopie wewnętrznej. Nawet gdyby to było prawnie dopuszczalne, to stanowi złamanie zasady, że wszystkich klientów traktujemy tak samo dobrze, nie mówiąc o tym, że zysk nie jest najważniejszy, liczy się również sposób jego realizacji. Nawet jeśli to dotyczy relatywnie niewielkiej liczby klientów, to przywództwo przez wartości zobowiązuje.

Nie byłoby sukcesu mBanku, Multibanku, mojego w BRE, gdyby nie to, że konsekwentnie zarządzałem przez wartości i uprawiałem coś takiego jak przywództwo przez wartości. W tym przypadku stało się inaczej.

A teraz dla przeciwwagi cytat z wywiadu z roku 2009 z ówczesnym prezesem BRE Banku p. Grendowiczem, który piastował swoje stanowisko w najostrzejszej chyba fazie konfliktu pomiędzy grupą klientów określanych ‘nabici w mbank’ a BRE.

Poniżej cytat.

Pytanie autorów wywiadu:

UOKiK skierował wczoraj do sądu pozew w związku z umowami pana banku z klientami, którzy za sprawą tzw. procedury decyzji zarządu mają nadal wysokie oprocentowanie kredytów we frankach sięgające około 4 proc., wobec stawki LIBOR na poziomie około 0,5 proc. Co pan na to?

Pozew nie wpłynął jeszcze do banku, trudno zatem komentować szczegółowo argumentację w nim zawartą.

Ale czy planuje pan zmiany warunków umów?

Odpowiedź p. Grendowicza

Inne warunki ekonomiczne w sposób niebudzący wątpliwości zmieniają także okoliczności wykonywania umów banków z klientami. Intencją UOKiK wydaje się wymóg, aby doprecyzowano zasady zmiany warunków umowy tak, aby były to zasady jasne dla klientów. Natomiast chcę podkreślić, że urząd zakwestionował treść klauzul funkcjonujących w umowach, nie zaś złamanie prawa przez banki detaliczne – BRE czy jakikolwiek inny bank stosujący podobne zapisy. Dopiero uznanie przez sąd, że dana klauzula jest niedozwolona, będzie skutkowało zakazem jej stosowania przez wszystkie podmioty na rynku. Po zapoznaniu się z treścią dokumentów wyjaśnimy oczywiście kwestie, które mogą budzić wątpliwości urzędu. Po 2006 r. większa część naszych klientów detalicznych dostała propozycję przejścia na nowe zasady kredytowania, uzależnione od stawki LIBOR/WIBOR. Nie korzystając z tej opcji, akceptowali oni wariant, w którym marża może być zmieniona. Teraz też oferujemy takie przejście, choć mamy świadomość, że zasadniczo zmieniły się warunki na rynku.

Dwa spojrzenia na tą samą sprawę, ale jakże inne, z jednej strony wartości, etyka, równe zasady, zyska nie jest najważniejszy, z drugiej brutalna bankowa prawda i zasada ,,cel uświęca środki” (będzie dobry wynik finansowy to będą i premie dla zarządu…;-) Co ciekawe marżę w naszych umowach bank musiał zmienić bo zmieniły się warunki ekonomiczne ;-) a ja to jeszcze zaakceptowałem! No panie Grendowicz proszę nie kłamać (prezes chyba zapomniał, że zła karma zawsze wraca) i nie robić sobie jaj z klientów, bardzo Pana proszę! Ja nie akceptowałem zmiany marży, zresztą nikt mnie o zdanie nie pytał. Nie wiem tylko jakie stanowisko zajmuje obecny prezes BRE Banku, ale po tym jaki obrót przybierają sprawy (spory w sądach z klientami) należy się domyślać…w dalszym ciągu zarządzanie przez maksymalny zysk kosztem klientów i przy wykorzystywaniu zapisu niezgodnego z prawem :-)

Może chociaż zanim spotkam się w sądzie z BRE obecny prezes BRE Bank da mi lajka na blogu!;-) Nie wiem co na to prezes, ale bardzo chętnie poznam Waszą opinię, dlatego też przygotowałem ankietę z prostym pytaniem. Głosujcie!!! Ankieta trawa do końca maja!!! (znajduje się w prawym dolnym rogu ekranu).

Należy się też chyba małe doprecyzowanie – klientów określanych mianem ,,nabici w mbank” jest ok. 20 tys. (mBank + Multibank), a pozew UOKiK, o którym mowa jest w pierwszym z wywiadów dotyczył innej klauzuli BRE Bank (umowy PLN) dotyczącej tej samej kwestii (i takiej samej marnej jakości jak nasza) – nieprecyzyjnych zapisów dot. warunków zmiany wysokości oprocentowania. Ostatecznie klauzula BRE poległa w sądzie i znajduje się w rejestrze klauzul niedozwolonych. UOKiK nie mógł zaskarżyć naszej klauzuli, bo od momentu zaprzestania stosowania przez BRE (stosowania = umieszczania w umowach) tego zapisu upłynęło więcej niż 6 miesięcy. Co do reszty wywodów p. Grendowicza to sądy w sprawach z powództwa indywidualnych klientów orzekły już, że  BRE Bank złamał prawo.

Udostępnij ten wpis swoim znajomym na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Kciuk.pl
  • email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>